Już grudzień. Za oknem kapryśna pogoda, raz szron ścina ziemię, to znowu słońce rozgrzewa.
Dawno nie ma już takich zim, kiedy śnieg leżał za oknem i otulał świat białym puchem. Białym, który w mieście dość szybko stawał się...szary.
Jednakże i w tym i w zeszłym roku były dni z dużymi opadami. Oczywiście stworzyły one bajkowe krajobrazy, idealne do fotografowania. Kto akurat zdążył z sesją w plenerze, ma prawdziwie zimowe fotografie.
A ja zawsze, gdy oglądam ośnieżone drzewa, alejki zasypane i jeszcze nie zdeptane nogą przechodzących ludzi, przywołuję w myślach bajkowa krainę zimy - Narnię...
Foto Philo - kocham fotografować